Strona główna Zagraniczne oferty pracy Edukacja za granicą Domowe nauczanie za granicą – nie ma mowy!

Domowe nauczanie za granicą – nie ma mowy!

Domowe nauczanie za granicą – nie ma mowy!
302
0
Polski rząd, który niesie na sztandarach hasła patriotyzmu, pozbawia polskie dzieci, które z różnych powodów ( np. zbyt dużej odległości lub stanu zdrowia) nie mogą uczestniczyć w nauczaniu stacjonarnym możliwości nauki w języku ojczystym za granicą. We wrześniu wchodzą nowe przepisy likwidujące praktycznie nauczanie domowe. Rodzice nie składają jednak broni.

 

Ile dzieci korzysta z edukacji domowej i w jakich sytuacjach rodzice najczęściej wybierają tę formę nauki?

Krzysztof Tusiński , członek grupy roboczej edukacji domowej i kontaktów z MEN: Z edukacji domowej w Polsce korzysta łącznie prawie 12 000 dzieci, z czego istotną część stanowią dzieci mieszkające za granicami Polski. Tą formę edukacji wybierają rodzice, którzy chcą móc swobodnie decydować o miejscu i czasie edukacji swojego dziecka. Nauka w trybie edukacji domowej pozwala również na realizację pełnego programu polskiej szkoły, dzięki czemu rodzic łatwiej może podjąć decyzję o powrocie do Polski. Dzięki takiej formie edukacji dziecko zna słownictwo i realia polskiego systemu edukacji. Rodzic w związku z tym nie musi obawiać się stresu, który dla dziecko stanowiłoby przejście do innego systemu edukacji.

O problemie pisaliśmy już w styczniu br. w tekście : Dzieci Polonii

 

Od 1 września b.r. wchodzi w życie nowa ustawa – Prawo Oświatowe. Zgodnie z nią, edukację domową dziecko będzie mogło rozpocząć tylko, jeśli mieszka w tym samym województwie, w który mieści się szkoła. Co to oznacza dla Polonii? Skąd taka niechęć urzędników do nauczania domowego? Czy jesteście w stanie Państwo przekonać posłów do zmiany prawa? Jest już sierpień, wakacje parlamentarne, na nowelę przepisów chyba już za późno…

Myślę, że przede wszystkim ministerstwo ma największe zaufanie do podległych sobie szkół. Rozwój edukacji domowej dla Polonii jest stosunkowo nowym zjawiskiem i myślę, że z tego wynika brak zaufania do tej formy edukacji. Nowe przepisy staną się problemem tak naprawdę od nowego roku szkolnego. Większość rodziców, która chciała zapisać się na ten rok szkolny, mogła to zrobić. Liczymy, że do czasu rozpoczęcia nowego roku szkolnego uda się przekonać rządzących do tego, że warto zmienić przepisy, a Polacy mieszkający za granicą to kapitał, w który warto zainwestować.

 

Jaki jest poziom edukacji domowej za granicą? Jakie korzyści ona daje? Czy sprawdza się w późniejszych etapach nauki? Kto weryfikuje postępy uczniów? 

Dzieci raz do roku przystępują do egzaminów w polskich szkołach. Zdają również egzaminy zewnętrzne organizowane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną i wypadają na nich lepiej niż ich rówieśnicy z Polski.

 

Czy państwo polskie dokłada do tej formy środki publiczne, czy współfinansuje szkolnictwo e-learningowe? Jakiego rzędu są to subwencje?

Tak, państwo finansuje edukację domową. Przy tym jest to najtańsza dla państwa z form edukacji polonijnej. Każdy duży europejski kraj wspiera edukacji swoich obywateli w przypadku ich wyjazdu za granicę. Nakłady polskiego budżetu na edukację polonijną są jednak mizerne. Ministerstwo Finansów szacuje, że wpływy do budżetu od Polaków przebywających za granicą z tytułu VAT i akcyzy stanowią rocznie ok. 2,3 mld, tj. 1 % wpływów z tytułu tych podatków. Natomiast nakłady na edukację dla Polaków za granicą wynoszą jedynie 1,5 promila ogólnych nakładów na edukację.

Rozmawiała Katarzyna Bartman

Zainteresował Cię artykuł? Poleć go znajomym lub skomentuj na naszym facebooku.

 

(302)

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twitter
praca_zagranica on Twitter
27 people follow praca_zagranica